PL · EN

Marysia i Maciej ślub w Fattoria Mansi Bernardini

Czerwiec i upał w Fattoria Mansi Bernardini w Toskanii. Marysia i Maciej chcieli prostego, kameralnego ślubu, więc ceremonię urządziliśmy o 17:00 między drzewami oliwnymi. Bez dekoracji, tylko biały materiał na jednej z gałęzi i skrzypce.

Polska fotografka ślubna w sercu Toskanii

Czerwcowe słońce nie miało litości tego dnia. Niebo było bezchmurne, a żar lał się z góry, jakby sam klimat chciał przypieczętować to wydarzenie. W Fattoria Bernardini, luksusowej willi, odbył się ślub Marysi i Macieja. Subtelna, delikatna para, która marzyła o prostocie, intymności i naturze. Właśnie w takim stylu zorganizowali swój ślub w Toskanii. Jako polska fotografka ślubna we Włoszech, miałam zaszczyt uwiecznić tę wyjątkową historię.

Marysia i Maciej, Polska fotografka ślubna w sercu Toskanii

Ceremonia wśród drzew oliwnych: naturalny minimalizm

Zanim rozpoczęły się przygotowania, wspólnie z parą zajęliśmy się miejscem ceremonii. Marysia i Maciej chcieli, by odbyła się między drzewami oliwnymi, bez przesadnej dekoracji, jedynie delikatny, biały materiał rozwieszony na jednym z drzew, tworzył subtelne tło. Wszystko w duchu natury, światła i przestrzeni. To było jak scenografia stworzona przez samą Toskanię: idealna do plenerowego ślubu we Włoszech.

Marysia i Maciej, Ceremonia wśród drzew oliwnych: naturalny minimalizm
Marysia i Maciej, Ceremonia wśród drzew oliwnych: naturalny minimalizm
Marysia i Maciej, Ceremonia wśród drzew oliwnych: naturalny minimalizm

Przygotowania Macieja

Maciek przygotowywał się wewnątrz willi, ze względu na temperaturę. Zanim wszedł w garnitur, sfotografowałam jego detale na zewnątrz, wśród zieleni i toskańskiego światła. Butelkowozielony garnitur doskonale korespondował z otoczeniem. Towarzyszył mu ojciec, z którym dzieli silną więź. Pomagał mu się ubrać, był przy nim przez cały czas, a wszystko obserwowała ciepłym spojrzeniem mama. Te ujęcia miały w sobie niezwykłą intymność i dumę.

Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja
Marysia i Maciej, Przygotowania Macieja

Przygotowania Marysi

W głównej sypialni willi Marysia zaczęła swój rytuał. Sama robiła sobie makijaż i układała włosy, wspierana przez mamę i siostrę. Było spokojnie, cicho i prawdziwie. Suknia ślubna od Warsaw Poet, lekka i zwiewna, doskonale oddawała jej charakter: naturalność, delikatność, intymność. Mama Marysi przez cały czas była blisko. Z troską pomagała, podziwiała każdy gest córki i z uśmiechem pełnym dumy wspierała ją w tych wyjątkowych chwilach.

Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi
Marysia i Maciej, Przygotowania Marysi

Ceremonia o siedemnastej

Ceremonia rozpoczęła się punktualnie o 17:00. Do dźwięków skrzypiec najpierw przeszedł Maciej prowadzony przez mamę. Chwilę później pojawiła się Marysia, również wprowadzona przez swoją mamę. First look odbył się tuż pod drzewem, na miejscu ceremonii: był cichy, głęboki, bez słów.

Ceremonię prowadziła włoska urzędniczka wraz z polską tłumaczką. Panowała podniosła, ale pełna czułości atmosfera. Marysia wyglądała jak z obrazu. Delikatny wiatr poruszał jej włosy, a światło słońca oświetlało jej twarz. To był ten moment, kiedy czas się zatrzymał.

Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej
Marysia i Maciej, Ceremonia o siedemnastej

Aperitif i gaj oliwny

Po ceremonii goście z ulgą przenieśli się do strefy aperitifu. Włoskie przekąski i schłodzone napoje przygotowane przez Fattorię smakowały wyjątkowo dobrze po gorącym popołudniu. Chwilę później wyruszyliśmy z Marysią i Maćkiem do gaju oliwnego na plener ślubny, ich kolejne marzenie.

Zachowywali się jak zakochani nastolatkowie. Mimo, że ich związek trwa już 10 lat, w tej chwili byli beztroscy, śmiali się, biegali między drzewami. Fotografowanie ich było czystą przyjemnością. Żadnej pozy, tylko autentyczne emocje.

Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny
Marysia i Maciej, Aperitif i gaj oliwny

Kolacja pod lampkami

Po powrocie do willi odbyła się kolacja. Stół ustawiono na świeżym powietrzu, przy lampkach dekoracyjnych i świeczkach. Podano ravioli z ragu, steki z puree i szpinakiem czyli klasyczne włoskie smaki w najlepszym wydaniu.

W międzyczasie rozpoczęły się spontaniczne toasty. Jednym z najbardziej wzruszających był toast chrześniaka Macieja, który ze łzami w oczach powiedział: „Maciek, zawsze byłeś moim autorytetem. Dziękuję Ci za to.” To był ten moment, kiedy i mnie, jako fotografce, zaszkliły się oczy.

Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami
Marysia i Maciej, Kolacja pod lampkami

Girlandy, taniec i millefoglie

Wieczorna zabawa odbywała się w rytmie muzyki: polskiej, włoskiej i angielskiej. Na tle toskańskich wzgórz, rozświetlonych światełkami z oddalonych miasteczek, wszyscy tańczyli, śmiali się i cieszyli chwilą. Lampki dekoracyjne dodawały klimatowi bajkowego charakteru.

Na zakończenie Marysia i Maciej pokroili włoski tort millefoglie i poczęstowali nim swoich gości. Delikatny, kremowy i chrupiący. Idealne zakończenie idealnego dnia.

Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie
Marysia i Maciej, Girlandy, taniec i millefoglie

Nie musicie umieć pozować. Naprawdę.

Fotograf ślubny w Toskanii

Kilka słów od par

Mogliśmy sobie pozwolić na najprawdziwsze emocje.

Marysia i Maciej wznoszą toast przy weselnym stole o zmierzchu w Toskanii

Ada była fotografką na naszym ślubie w Toskanii i nie mogłam sobie wymarzyć lepszej osoby. Mimo że ani ja, ani mój (już!) mąż nigdy nie czuliśmy się dobrze przed aparatem, to dzięki Adzie wszystko było bardzo proste, naturalne — czuliśmy się bezpiecznie i dzięki temu mogliśmy sobie pozwolić na najprawdziwsze emocje.

W efekcie mamy przepiękne zdjęcia, które wzruszają nas za każdym razem, jak je oglądamy. Polecam wszystkim z całego serca.

Marysia i Maciej opinia w Google

Sprawdź wolny termin

Opowiedzcie mi o Waszym dniu.

Flat-lay: szpilki, biżuteria i czerwony jedwab
z przygotowań Silvii · Apulia
Telefon665 315 988 E-mail
Studioul. Warszawska 111
98-400 Wieruszów
Wystarczy miejscowość, resztę doprecyzujemy.
Wystarczy przybliżona kwota. Łatwiej będzie nam rozmawiać.
Kilka zdań wystarczy, o resztę dopytam.
Instagram, Google, a może polecenie?