Karolina i Dawid trzy dni w Toskanii
Trzy dni w Toskanii z Karoliną i Dawidem: sesja narzeczeńska, dzień ślubu i sesja dzień po.
Przed ślubem, przy basenie
Do Toskanii przyjechałam na trzy dni. Pierwszy należał do sesji narzeczeńskiej, drugi do ślubu, trzeci do pleneru. Nazwę willi para zostawia dla siebie.
Pierwszego dnia para oswaja się z aparatem i przestaje o nim myśleć, a ja poznaję miejsce i światło, zanim zacznie się liczyć każda minuta. Przy trzech dniach z jedną parą nie muszę niczego upychać w jednym dniu.
W dniu ślubu Dawid siedział na leżaku przy basenie, w kamizelce i okularach przeciwsłonecznych. Buty i welon Karoliny leżały na albumie „Ville Toscane”, książce o toskańskich willach.
Ślub cywilny i kolacja w willi
W dniu ślubu prowadzę parę tylko wtedy, kiedy trzeba. Przez resztę czasu obserwuję. Karolina i Dawid wzięli ślub cywilny na tle Toskanii, a potem wrócili do willi, w której się przygotowywali. Tam czekał na nich aperitif i życzenia. W trakcie aperitifu zrobiliśmy krótką sesję.
Przyjęcie było bez tańców. Najpierw goście zjedli kolację z czterech dań, potem siedzieli, rozmawiali i pili aperola albo szoty limoncello.
Dzień trzeci: Siena i wzgórza
Trzeciego dnia pojechaliśmy na plener do Sieny i na wzgórza w sercu Toskanii, po piękne widoki. W Sienie Karolina i Dawid stanęli na schodach katedry, a o zachodzie słońca szli za rękę przez wzgórze.
Kilka słów od par
Gdybyśmy mieli wybrać fotografa, to podjęlibyśmy taką decyzję jeszcze raz.
Ada była fotografem na naszym ślubie w Toskanii, gdzie spędziła z nami trzy dni — od sesji narzeczeńskiej do poślubnej plenerowej. I krótko mówiąc, nie mogliśmy wybrać lepszej osoby do uwiecznienia tych wyjątkowych dla nas chwil.
Przede wszystkim stworzyła atmosferę, która była dla nas bardzo komfortowa, a efekty zdjęć przerosły nasze oczekiwania. Przy tym była bardzo zaangażowana, profesjonalna i przesympatyczna. Jesteśmy mega wdzięczni za tę pamiątkę! Bardzo ją polecamy.