Toskania
Klaudia i Sławek pobrali się tu we wrześniu, z Karoliną i Dawidem fotografowałam trzy dni, a Marysia i Maciej wzięli ślub między drzewami oliwnymi. Więcej o tym regionie: ślub w Toskanii.
Mam na imię Adrianna Czesny i od 12 lat fotografuję śluby. Pracowałam z ponad 300 parami, a włoskie realizacje pozwoliły mi rozwijać reportaż w wyjątkowych lokalizacjach, od toskańskich willi po historyczne miejsca w Abruzji.
Fotografuję śluby we Włoszech, tworząc reportaże pełne emocji, energii i autentycznych momentów. Pracuję z parami, które marzą o ślubie w Toskanii, nad jeziorem Como czy wśród włoskich krajobrazów Apulii. Bez sztywnego pozowania, z wyczuciem światła, miejsca i tego, co naprawdę dzieje się między Wami.
Mój styl łączy spontaniczny reportaż z wyczuciem mody, kompozycji i światła. Zależy mi zarówno na prawdziwych emocjach, jak i na kadrach, które mogłyby znaleźć się na łamach magazynu. Nie potrzebujecie doświadczenia przed obiektywem. Moją rolą jest stworzyć Wam przestrzeń, w której możecie przeżywać swój dzień, zamiast ciągle zastanawiać się, jak wyglądacie na zdjęciach. Planujecie ślub za granicą? Napiszcie datę i miejsce, a ustalimy resztę online.
Fotografka ślubna z Polski, pracująca we Włoszech
Toskania · jezioro Como · Abruzja · Apulia
Wszystko przed ślubem załatwiamy online.
Wy przeżywacie swój dzień. Ja wiem, co robić.
Klaudia i Sławek pobrali się tu we wrześniu, z Karoliną i Dawidem fotografowałam trzy dni, a Marysia i Maciej wzięli ślub między drzewami oliwnymi. Więcej o tym regionie: ślub w Toskanii.
Sesja ślubna na drewnianej motorówce: kieliszek w górze, góry w tle i światło odbite od wody, które zmienia się z godziny na godzinę. O pracy nad jeziorem: ślub nad jeziorem Como.
Kinga i Mateusz pobrali się w Convento San Panfilo w Spoltore. Dzień wcześniej była pizza party, a ślub poprowadził polski ksiądz. Cała historia: Kinga i Mateusz. O regionie: ślub w Abruzji.
Czerwono-biała Masseria Mavùgliola wśród oliwek i palm: trulli, czerwone drzwi, ceremonia symboliczna za willą i kolacja w ogrodzie. To ślub stylizowany, zaplanowany specjalnie do zdjęć. Cała historia: Silvia i Marco. O regionie: ślub w Apulii.
Inne miejsce we Włoszech? Napiszcie.
Najlepiej opowiedzą to pary, które już to przeżyły.
Zdjęcia przepiękne, jak z magazynu!
Ada fotografowała nasz ślub i kolację przedślubną w Abruzji w czerwcu 2026 r. Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów jej pracy! Po pierwsze Ada jest przemiłą osobą i jej obecność podczas całego wydarzenia nie była dla nas w żaden sposób krępująca.
Ada jest również świetnie zorganizowana i sprawdza się także w roli „wedding plannerki”, dokładnie rozpisała nam plan dnia i zadbała, aby wszystko „zdjęciowo” szło zgodnie z nim, a żebyśmy jednocześnie mieli czas dla siebie i na zabawę z gośćmi. Dodatkowo Ada pomogła zorganizować dla mnie świetną ekipę makijaż/fryzjer, która przyleciała z nią na miejsce.
No i oczywiście zdjęcia, przepiękne, jak z magazynu!!! Dużo cudownych, instagramowych ujęć, ale również odpowiednia proporcja wzruszających kadrów z rodziną i znajomymi. Z całego serca polecam! ❤️
Gdybyśmy mieli wybrać fotografa, to podjęlibyśmy taką decyzję jeszcze raz.
Ada była fotografem na naszym ślubie w Toskanii, gdzie spędziła z nami trzy dni — od sesji narzeczeńskiej do poślubnej plenerowej. I krótko mówiąc, nie mogliśmy wybrać lepszej osoby do uwiecznienia tych wyjątkowych dla nas chwil.
Przede wszystkim stworzyła atmosferę, która była dla nas bardzo komfortowa, a efekty zdjęć przerosły nasze oczekiwania. Przy tym była bardzo zaangażowana, profesjonalna i przesympatyczna. Jesteśmy mega wdzięczni za tę pamiątkę! Bardzo ją polecamy.
Mogliśmy sobie pozwolić na najprawdziwsze emocje.
Ada była fotografką na naszym ślubie w Toskanii i nie mogłam sobie wymarzyć lepszej osoby. Mimo że ani ja, ani mój (już!) mąż nigdy nie czuliśmy się dobrze przed aparatem, to dzięki Adzie wszystko było bardzo proste, naturalne — czuliśmy się bezpiecznie i dzięki temu mogliśmy sobie pozwolić na najprawdziwsze emocje.
W efekcie mamy przepiękne zdjęcia, które wzruszają nas za każdym razem, jak je oglądamy. Polecam wszystkim z całego serca.
Pełne reportaże ze ślubów, opowiedziane zdjęciami od początku do końca.
Regiony i kraje, w których też fotografuję śluby.
Tak, ślub cywilny zawarty we Włoszech jest ważny w Polsce. Polski akt małżeństwa dostajecie po transkrypcji włoskiego aktu w dowolnym polskim urzędzie stanu cywilnego, bez powtarzania ceremonii.
Listę dokumentów i resztę formalności ustalacie z wedding plannerem, który zajmuje się całą organizacją ślubu i sprawami w urzędach. Polecam zlecić to właśnie tej osobie, zamiast załatwiać wszystko na własną rękę. Formalności między polskimi a włoskimi urzędami bywają uciążliwe.
Tak. Ślub kościelny wymaga zgody Waszej parafii w Polsce, a papiery idą przez parafię i kurię. Przy ślubie konkordatowym są dodatkowe kroki, zapytajcie proboszcza. Ceremonia symboliczna nie ma skutków prawnych.
Wycena jest indywidualna i zależy od liczby dni, miejsca i dojazdu, który przy ślubie za granicą liczę osobno. Napiszcie datę i miejsce, a po rozmowie online przygotuję ofertę.
Pary rezerwują mnie zwykle od roku do czterech miesięcy przed ślubem. Napiszcie datę i miejsce, gdy tylko je ustalicie, a sprawdzę termin.
Zależy od ślubu, ale zawsze przyjeżdżam przed nim, żeby poznać miejsce i światło. Standardowo przylatuję dzień przed ślubem, na pizza party, i już tam fotografuję. U Karoliny i Dawida w Toskanii były to trzy dni: sesja narzeczeńska, ślub i plener poślubny.
W koordynacji tak, w organizacji nie. Razem rozpisujemy plan dnia, a w dniu ślubu pilnuję, żeby wszystko szło zgodnie z nim i żebyście mieli czas dla siebie i gości. Miejsce i formalności załatwiacie z urzędem i wedding plannerem, a ja rozmawiam z organizatorami o przebiegu dnia. Polecam wedding plannera, głównie polskiego, bo z nim najłatwiej się porozumieć.
Opowiedzcie mi o Waszym dniu.